Jim McCartney (Polski)

Ojciec Paula McCartneya urodził się 7 lipca 1902 r. Przy Fishguard Street 8 w Evertonie w rodzinie Josepha i Florence McCartney. Miał pięć sióstr – Edith, Ann, Millie, Annie i Jin oraz dwaj bracia, Jack i Joseph, inny brat Joe zmarł, a siostra Alice zmarła w wieku osiemnastu miesięcy na rok przed narodzinami Jamesa.

We wczesnych latach wychowywał się na Solva Street w Evertonie, małej brukowanej uliczce pełnej szeregowców.

Uczęszczał do Steer Street School w Evertonie i jeszcze w szkole otrzymał pracę w miejscowej sali muzycznej, Everton Theatre Royal, jako lampion.

Paul miał powiedzieć: „Właściwie spalił kawałki wapna na światło reflektorów”.

Jim był zatrudniony do sprzedaży programów przed każdym występem. Następnie zbierał odrzucone programy pod koniec programu i pędził do domu, aby jego siostra Millie mogła je naprawić na czas do drugiego programu, a następnie sprzedał je ponownie, ale tym razem włożył pieniądze do kieszeni.

Rodzina miała stary używany fortepian, pochodzący z NEMS (sklep rodzinny Epstein, North End Music Stores), który otrzymała. Został zainstalowany w salonie McCartneya, a Jim nauczył się grać, wybijając melodie, które słyszał poprzedniego wieczoru w sali muzycznej.

Rodzina miała nawet tak zwane „noce z funtami”, kiedy przyjaciele lub krewni przychodzili na śpiewny śpiew, przynosząc funt czegoś lub innego takich jak cukier czy herbata.

W wieku dziesięciu lat Jim złamał prawą błonę bębenkową, spadając ze ściany, ale nadal kochał muzykę i nauczył się grać na akordach.

Opuścił szkołę w wieku czternastu lat w 1916 roku, aby podjąć pracę w pełnym wymiarze godzin w A Hannay & Company, Cotton Merchants, w Chapel Str eet, gdzie jako przykładowy chłopiec zarabiał sześć szylingów tygodniowo. W wieku 28 lat awansował na sprzedawcę bawełny w Cotton Exchange, zarabiając 5 funtów tygodniowo.

Pod koniec pierwszej wojny światowej Jim założył zespół swingowy ze swoim bratem Jackiem na puzonie, który grał na lokalnych uroczystościach. Nazywali siebie Zamaskowanymi Twórcami Melodii i mieli sztuczkę noszenia czarnych masek arlekinów. Podczas jednego starcia wysoka temperatura sprawiła, że ​​czarny barwnik powoli spływał po ich twarzach, więc porzucili maski i imię. Stali się zespołem jazzowym Jima Maca i nosili marynarki obiadowe z papierowymi przodem i mankietami. Grali na tańcach, imprezach towarzyskich i okazjonalnie w kinach, a także dostarczali muzykę w jednym kinie do niemego filmu Królowa Szeby.

Melodie, które Jim wybrał do zagrania w filmie, to „Thanks For The Buggy Ride”, odtwarzane w scenie rydwanu oraz „Horsey Keep Your Tail Up” z sekwencji na łożu śmierci królowej.

Repertuar zespołu obejmował „Birth Of The Blues”, „Some Of These Days”, „Chicago”, „Stairway To Paradise” oraz własną kompozycję Jima „Walking In The Park With Eloise” .

Oprócz bycia pianistą, Jim zaczął także grać na trąbce, ale kiedy jego zęby się wyczerpały, po prostu grał na pianinie.

Jim uwielbiał trzepotanie i hazard, gdy wpadł w kłopoty. Kiedy rodzina mieszkała teraz w West Derby, chciał zebrać trochę pieniędzy, aby wysłać matkę na wakacje, ale miał straszną passę i znalazł się w poważnych długach.

Kiedy jego szef, Hannay, usłyszał o tym, zamiast go zwolnić, pożyczył mu wystarczającą ilość pieniędzy, aby spłacić długi i wysłać matkę na wakacje do Devon. Następnie Jim spłacił gotówkę, oszczędzając pieniądze, chodząc pięć mil do pracy iz powrotem każdego dnia roboczego przez cały rok.

Druga wojna światowa zakończyła zaangażowanie zespołu. Giełda Bawełny również została zamknięta na czas wojny, a Jim poszedł do pracy jako operator tokarki w Napier, fabryce amunicji, specjalizuje się w budowie silnika lotniczego Sabre. Jim miał wtedy 37 lat, w zasadzie za stary, by zostać powołanym do służby wojskowej, a także został zwolniony ze służby wojskowej z powodu niepełnosprawności słuchu.

Pewnej nocy poznał Mary Mohin, siostra pielęgniarska w Walton Hospital, w domu jego siostry Jin, a 15 kwietnia 1941 r. para pobrała się w rzymskokatolickiej kaplicy św. Swithina, Gill Moss, chociaż Jim był agnostykiem. Jim miał 38 lat, a Mary 31.

Pracując w Napier, poczuł, że powinien uczestniczyć w dalszej pracy, aby pomóc w wysiłkach wojennych i został nocnym strażakiem ochotnikiem.

Pierwszy syn tej pary, James Paul McCartney, urodził się w Walton Hospital. Ku początkowemu przerażeniu Jima, „wyglądał okropnie … jak okropny kawałek czerwonego mięsa” – powiedział i poszedł do domu, gdzie załamał się i zapłakał.

Mieszkali w tym czasie w umeblowanych pokojach, a kiedy tego lata Mary włożyła swojego synka do wózka w ciepłe dni, była przerażona, gdy zobaczyła, że ​​jego twarz pokryta jest drobinkami kurzu i nalegała, aby przeprowadzili się do domu . Ponieważ praca Jima w Napier została sklasyfikowana jako praca dla Ministerstwa Lotnictwa, mieli prawo przenieść się do domu sponsorowanego przez rząd i przeniosły się na 92 ​​Broadway Avenue w Wallasey Village.

Praca w Napier dobiegła końca i Jim zaczął pracować w dziale sprzątania Liverpool Corporation. Płaca była notorycznie niska, więc Mary musiała wrócić do pracy.

Ponownie przerwała pracę, gdy urodził się drugi syn pary, Michael, ale do tego czasu przeprowadzili się do domu z prefabrykatów przy Roach Avenue w Knowsley Estate.

Dzięki pracy Mary mogli ponownie przenieść się do 72 Western Avenue w Speke.

Po zakończeniu wojny Jim opuścił dział sprzątania i zaczął pracować w Cotton Exchange, chociaż zarobki pozostały słabe i wynosiły 6 funtów tygodniowo.

Następnie rodzina przeniosła się do 12 Ardwick Road, a później osiedliła się przy 20 Forthlin Road.

Paul potwierdza, że ​​jego Ojciec miał duży wpływ na jego życie. ”Nigdy nie przesadzaj. Napij się, ale nie bądź alkoholikiem. Zapal papierosa, ale nie choruj na raka – powiedział mu.

Miał też powiedzieć: „Mój tata był pianistą ucho, a potem trębacz, aż wypadły mu zęby. Wiesz, był dobrym pianistą, ale nigdy by mnie nie uczył, bo uważał, że trzeba się uczyć właściwie. To było trochę uciążliwe, ponieważ wiele osób mówiło, że gram akordy bardzo podobnie jak on. Jestem pewien, że podniosłem to przez lata.

Innym razem skomentował: „Tato często grał na kornecie w domu, dla zabawy. To był mój pierwszy muzyczny wpływ, powiedzmy, kiedy miałem pięć lat. To i radio, słuchając Luksemburga pod pościelą, Top 20 Show w niedzielny wieczór ”.

Oczywiście Jim był zdruzgotany, gdy zmarła Mary. „Tęskniłem za moją żoną – kiedy umarła, zapukało mnie na sześć” – powiedział. „Największym bólem głowy było to, jakim rodzicem będę”.

Milly i Jinny, dwie z jego sióstr, regularnie przychodziły do ​​domu, aby pomóc w sprzątaniu, a jego młodszy syn Mike miał to zauważyć

„Musiał zdecydować, że zostanie ojcem lub matką dla swoich dwóch dorastających chłopców. Na szczęście wybrał oboje, co było bardzo trudną decyzją, kiedy „przyzwyczaiłeś się do bycia mężczyzną w domu”.

Kiedy Silver Beetles były mając okazję zwiedzić Szkocję jako Johnny Gentle, Paul okłamał swojego ojca.

Po powrocie z Niemiec Jim nalegał, aby Paul znalazł pracę i zapisał się na giełdzie pracy. lokalna firma, ale szybko z niej zrezygnowała.

Jim nie myślał dużo o Jaskini i powiedział Paulowi: „Powinieneś był zapłacić niebezpieczne pieniądze, żeby zejść tam”. Początkowo był także podejrzliwy wobec Briana Epsteina, nazywając go „chłopcem-Żydem”.

Na początku kariery Beatlesów Paul powiedział: „Tata zawsze zachęcał mnie do zajęcia się muzyką. Wydaje mi się, że lubi nasze brzmienie – ale czasami mówi, że „trochę za bardzo przebywamy z dala od domu. Od lat znosił moje sesje treningowe, co pokazuje, że jest„ odważnym człowiekiem ”.

Komentując jego ojciec, Mike McCartney powiedział: „Mój tata nauczył mnie wielu rzeczy; oboje wiele mu zawdzięczamy. To bardzo dobry człowiek i bardzo uparty człowiek. Wygląda bardziej jak Paul niż ja, ale mam go w sobie.

„Oczywiście, byłoby mu łatwo odejść z innymi ptakami, gdy mama umarła, lub odejść upijając się każdej nocy. Ale on tego nie zrobił. Został w domu i opiekował się nami.

„To wspaniały sprzedawca z bardzo dobrym mózgiem biznesowym i mógłby od razu wejść na szczyt w biznesie, gdyby grał w zasady takie jak teraz, gdyby chciał zabijać. Wiedział, że aby być dobrym biznesmenem, trzeba mieć tę zabójczą passę, a on po prostu nie był na to przygotowany. I oznaczałoby to zaniedbanie nas, a on też nie był na to przygotowany. Powiedział nam, że jeśli chcesz dostać się na szczyt, musisz być przygotowany na zabijanie, a jeśli on był gotów to zapłacić cena, jaką mógł tam dostać. Ale nie był na to przygotowany – i to jest wielka lekcja, jakiej nas nauczył. To dotarło do nas obojga; żadne z nas nie ma tak naprawdę zabójczej passy. ”

6 lipca 1964 roku, po premierze„ A Hard Day ”Night in London, była wigilia urodzin Jima. Po koncercie w hotelu Dorchester Jim został przedstawiony księżniczce Margaret. O północy Paul powiedział „Wszystkiego najlepszego, tato” i wręczył mu obraz przedstawiający konia.

„Dziękuję synu, bardzo ładne – powiedział Jim, myśląc: „To bardzo miłe, ale nie mógł zrobić nic lepszego”, kiedy Paul ujawnił, że obraz przedstawia konia wyścigowego o wartości 1050 funtów zwanego Drakes Drum, który kupił jako obecny jego ojciec.

Jim był zachwycony: „Ty głupi sukinsynu” – powiedział.

Również w 1964 roku, kiedy Jim miał 61 lat, Paul zapytał swojego ojca, czy chciałby przejść na emeryturę z pracy za 10 funtów tygodniowo w Cotton Exchange. Powiedział, że „utrzyma go do końca życia i kupi mu ładny dom w Heswall,„ po drugiej stronie wody ”od Liverpoolu. Jim był zachwycony.

1964 był również rokiem, w którym Jim ożenił się ponownie. Jego żoną była Angela Lucia Williams, wdowa po Northwood w Kirby, która była o 28 lat młodsza od niego i matka pięcioletniej córki Ruth.

Pobrali się 24 listopada w kościele św. Brygidy w Carrog w Północnej Walii. W tym czasie Jim był właścicielem domu „Afon Rho” w Carrog, a wikariuszem kościoła był wielebny DJ Bevan, były chap-Iain ze szpitala Walton w Liverpoolu, gdzie urodził się Paul i jego brat Mike i gdzie pracowała Mary McCartney.

Śmierć [edytuj | edytuj źródło]

Jim miał od jakiegoś czasu cierpi na artretyzm i przez osiem lat przed śmiercią ataki były paraliżujące. Musiał się przenieść do bungalowu i Paul odkupił od niego „Rembrandt”, swój dom. Jim zmarł w swoim domu w Heswall 13 marca 1976. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Niedługo będę z Mary”.

Jim miał 73 lata. John Lennon w Nowym Jorku był jedną z pierwszych osób, które usłyszały o śmierci Jima i to on faktycznie zadzwonił do Paula, aby przekazać mu smutną wiadomość.

Pogrzeb odbył się 22 marca a Jim został poddany kremacji na cmentarzu Landican.

Paul nie uczestniczył w pogrzebie swojego ojca. Jego brat Mike powiedział: „To nie był przypadek, że Paul przebywał wtedy na kontynencie. Paul nigdy nie stawiłby czoła tego rodzaju rzeczom. ”

Harry, Bill.„ McCartney, James (ojciec) ”, The Paul McCartney Encyclopedia. Virgin Books, Copyright 2003

Jim McCartney z synami Paulem (L) i Mikiem (R)

Ten artykuł jest skrótem
Proszę rozwiń go, jeśli możesz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *